Filmaster

your movie guide

Twój progres

0%

Oceniłeś 0/15 filmów. Oceń 15 więcej & sprawdź co obejrzeć dziś wieczorem!

Zmartwychwstanie w stop motion

Wskrzeszony z martwych psiak, drewniany chłopiec i zombiaki, a do tego piraci – umarlaki i kilku innych nieświeżych bohaterów zagości w najbliższych latach na dużych ekranach. Będzie na co popatrzeć, jako że wszyscy oni zostaną porządnie, ręcznie, czyli poklatkowo zanimowani. Stop Motion w natraciu. Dopsze!

W Ministerstwie Animacji doszliśmy do wniosku, nie zbyt odkrywczego zresztą, że pan Tim Burton używa kinematografii do własnej psychoanalizy. Mały chłopiec niezrozumiany przez ubogich duchem rówieśników i ortodoksyjnych w swym katolicyzmie rodziców, miłość i zrozumienie znajduje w swym wiernym towarzyszu – psie o imieniu Pepe. Zagajniki, podmiejski cmentarz, i podglądanie umarłych w prosektorium. Tam gdzie Tim tam i Pepe. Tak właśnie dzieciństwo spędził w hiszpańskiej dzielnicy Burbank mały Tim B.

„To taki bezwarunkowy, silnie emocjonalny związek" wspomina pan Burton. To pierwsze tak bezkompromisowe i czyste uczucie do zwierzaka już nigdy nie powtórzy się w twoim życiu! Nazywał się Pepe – nazwaliśmy go tak bo żyliśmy w żyliśmy w hiszpańskiej dzielnicy. To był mieszaniec z wyraźnymi cechami teriera i jeszcze czegoś innego. Nasz pies miał rodzaj choroby genetycznej, i nie powinien żyć dłużej niż kilka lat. Żył jednak znacznie dłużej”.

Śmierć Pepe była dla małego Tima szokiem, który wiele lat później zaczął odreagowywać przy pomocy kinematografii. W bezpośredni sposób nawiązuje do mitu swego dzieciństwa w animacji Family Dog (1987) , do której opracowywał kompozycje plastyczne, ale też wniósł co nieco od siebie do scenariusza.

Zobacz:

Pies jako „najlepszy przyjaciel człowieka” występuje na drugim panie wydarzeń w animacjach Burtona: Vincent, The Nightmare Before Christmas, Corpse Bride. Przyjaźń chłopca i psa znalazła pełny wyraz w krótkometrażowym, aktorskim filmie Burtona pt. Frankenweenie. Film powstał w latach 80-ych dla Disneya, ale producenci nie zdecydowali się na jego masową dystrybucję i napiętnowali go kategorią PG czyli nie dla dzieci, a Burtonowi podziękowali za współpracę.

Dziś, gdy w kulturze dogorywającej, zachodniej cywilizacji trwa ferment, gdy śmierć stała się znakomitym towarem, a w grach komputerowych i animacjach powszechnie rozrywa się i ćwiartuje ciała zwierzęce i ludzkie, nadszedł sprzyjający czas, by pokazać tą historię całemu światu w formie wysokobudżetowej animacji. Nowy Frankenweenie jest - podobnie jak poprzednik z ósmej dekady - czarno-biały, ale w przeciwieństwie do niego animowany ręcznie, poklatkowo. Podobnie jak poprzednika wyprodukował go Disney, ale dziś uzyska bez trudu kategorię bez ograniczeń. W warstwie fabularnej nic się nie zmieniło - to opowieść o małolacie, który postanawia wskrzesić poturbowanego przez ciężarówkę psa z martwych przy pomocy naukowych metod, niczym pamiętny naukowiec z powieści M. Shelley Frankenstein.

Za animacje i wykonanie kukiełek odpowiadają najlepsi np. Claire Tennant (animowała postacie w Marry and Max oraz w Fantastycznym panu Lisie) czy ekipa z Mackinnon and Saunders (wykonali figurki do Gnijącej p.m.).
Premiera w październiku 2012.

Zobacz pierwowzór z 1986r.: http://dai.ly/mkGyU9

W 2012/13/14 roku także inni reżyserzy sięgną po technikę stop motion by wykreować mniej lub bardziej mroczne narracje.


O anglojęzycznych filmach: ParaNorman, The Pirates! Band of Misfits, Pinokio oraz rosyjskim filmie z polskimi wątkami Hoffmaniada czytaj i oglądaj trailery na naszym fanpejdżu na FB: http://on.fb.me/shVsjy

Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook